andrychow.pl


Silberman and "Three of a Perfect Pair"

Artykuły / Kultura Andrychów
Data: Poniedziałek , 22 Sierpnia 2016 - 12:55


Andrychowska Kultura zorganizowała kolejny nieprzeciętny kulturalny kompozyt... No właśnie! Nie koncert, nie wydarzenie, a właśnie - kompozyt! Taka myśl przyszła nam po obejrzeniu i wysłuchaniu koncertu Silberman and "Three of a Perfect Pair". W uporządkowany świat Pałacu Bobrowskich (uporządkowany zresztą w dosłownym tego słowa znaczeniu, bo pomieszczenie od strony tarasu nabrało nowego - świeżego i pomysłowego wyglądu!) wdarła się nieprzewidywalna mieszanka dźwięków i prawdziwe aż do bólu kompendium wiedzy o nas samych zawarte w twórczości Krystyny Miłobędzkiej.


Może zaskoczyło Was porównanie wydarzenia do kompozytu. Z definicji jest to przecież określenie techniczne, które z kulturą nie ma nic wspólnego. Kompozyt to materiał niejednorodny, złożony z kilku komponentów o często zupełnie różnych właściwościach, ale mamy nadzieję, że zgadzacie się z nami, że koncert ten był właśnie swego rodzaju kompozytem - połączeniem miejsca, słowa i feerii dźwięków.

Pokoleniu dzisiejszych pięćdziesięciolatków (i mamy nadzieje nie tylko) słowa "Three of a Perfect Pair" kojarzą się raczej z albumem i piosenką King Crimson. Tymczasem - Pałac Bobrowskich wypełnił się dźwiękami muzyki, która nie ma nut, a zebrane z zakamarków pamięci ulotne dźwięki, pochodzące z przeszłości. Te dźwięki wraz z warstwą miejsca i wnikających w to wszystko oczywistości Miłobędzkiej przenikały się wzajemnie. Kawałek świetnego, nieprzewidywalnego jazzu. Kiedy zaczynasz zastanawiać się na czym polega jego fenomen - znika cały czar. Koncert podobał nam się szczególnie dzięki nieprzeciętnym zdolnościom pianisty. Niepełne, nieuchwytne, przelewające się przez palce dźwięki w interpretacji Mateusza Gawędy, który po dłuższej przerwie pojawił się w Andrychowie to był prawdziwy majstersztyk!

Muzyka. Istnieje. Znika. Jest. Jak poezja Miłobędzkiej. Nieprzewidywalna.

Usiedliśmy cichutko na końcu wypełnionej publicznością sali (apropos - frekwencja była znakomita!) Wyłączyliśmy myślenie i daliśmy się ponieść brzmieniu, by po chwili podążać za pięknym słowem Miłobędzkiej. Beznamiętny, oczywisty, sterylny, uporządkowany głos Jana Peszka recytujący nieprzewidywalne a jednocześnie jakże oczywiste słowa dotyczące istoty człowieczeństwa pięknie dopełnił pozorny chaos dźwięków.

Silberman and "Three of a Perfect Pair". No cóż. Staramy się tłumaczyć świat, a on wciąż nie daje się okiełznać i umyka spod naszej kontroli. Polecamy koncert i płytę! W Pałacu Bobrowskich zagrali: Mateusz Gawęda - fortepian, Jakub Mielcarek - kontrabas, Łukasz Stworzewicz - perkusja. Gościem specjalnym był Jan Peszek.





































JS


Ten artykuł jest od andrychow.pl
http://www.nowiny.andrychow.pl/

Adres WWW tego artykułu to:
http://www.nowiny.andrychow.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=8573

Fatal error: Call to a member function Execute() on a non-object in /includes/pnSession.php on line 393