Niedziela , 22 Października 2017 - 19:24 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:858
Miesiąc:23192
Ten rok:304638
Ogólnie:5076179

Od dnia 01.05.2002
Leskowiec z widokiem na Tatry
Zbigniew Kubień
(Data publikacji 28-Paź-2010, Odsłon: 42402) Strona gotowa do druku
Trzecia rocznica założenia Stanicy Hucuł

Leskowiec z widokiem na Tatry

Autor : Zbigniew Kubień

Miłośnikom Beskidu Małego
życzę-udanych i bezpiecznych wędrowek
i tyleż samo wschodów i zachodów słońca
przeżytych na beskidzkich szlakach
.

Zbigniew Kubień

A kto się w drodze drogą znużył
I po horyzont nie gnał dalej
Ten nie był warty tej podróży
I tak naprawdę nie żył wcale

Słowami poety - Krzysztofa Cezarego Buszmana - redakcja andrychow.pl zaprasza do lektury kolejnej turystycznej perełki autorstwa Zbigniewa Kubienia. Tym razem autor zaprosił nas na wędrówkę niebylejaką, na górę będącą jak ... nasze życie. Jest tam miejsce na pracę, modlitwe, wypoczynek. Przemierzamy ją wiele razy, zawsze odkrywając na nowo miejsca dobrze nam wcześniej znane, spotykając ludzi, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy i naszych bliskich przyjaciół. Ale - dość tego marudzenia :) Zapraszamy na Króla turystycznych szlaków andrychowszczyzny - Leskowiec!


Tak o Leskowcu pisze „ojciec chrzestny” Beskidu Małego prof. Kazimierz Sosnowski w unikatowym czasopiśmie przedwojennym „Przegląd Turystyczny” z 1 grudnia 1933 roku.

- „Leskowiec – to znany, nieznajomy dla turystycznego świata. Z widzenia zna go każdy turysta górski, nie wie wszakże, co on zacz i jak się nazywa. Z wawelskiego wzgórza, nawet z każdego otwartego miejsca w Krakowie, widać Leskowiec dokładnie i prawie codziennie, każdego dnia i Leskowiec przygląda się Krakowowi. Od Lanckorońskiej góry i Kalwaryjskich Żarków nieco w głąb na prawo stojący czub górski, to właśnie Leskowiec, wadowicki Giewont. Przejeżdżającym koleją w głąb gór, rzuca się on w oczy przy stacji Skawce od zachodniej strony, za przełomem Skawy, zaszeregowany jednak z pomniejszymi wierchami w nieokazałe pasmo, mało ściąga na siebie uwagi. Choć ma wysokość tylko 922 m, nie brak mu jednak wszystkich średniogórskich powabów, zaś jego znaczenie turystyczne leży w tem, że jest on góra beskidową najwięcej wysuniętą na północ, najbliższą Krakowowi, stolicy turystyki polskiej. Efektywne oddalenie Leskowca od Krakowa wynosi 5 godzin, w tem 2 godziny jazdy koleją do Wadowic lub Skawiec – i 3 godziny drogi pieszej, którą o godzinę można skrócić przez podjeżdżenie wózkiem do podnóża góry. (…)

Jakie są osobliwości Beskidu Małego, jego krajobraz, jego wartość turystyczno-narciarska, nie tu jest miejsce wymieniać. Znajdzie to wszystko czytelnik w „Wierchach” z r. 1925 lub w II tomie wymienionego „Przewodnika”, na razie wystarczy może zapewnić, że walory te są znacznie wyższe, niżby się nieimponującego napozór tego masywu górskiego spodziewać można. (…) Szczyt Leskowca, aczkolwiek nie jest najwyższym punktem Beskidu Małego, jest jednak jego punktem widokowo najlepszym. Zarówno górska, jak i nizinna panorama jego jest wspaniała. Dobór miejsca pod schronisko, przytulne w siodle halnem o 10 minut poniżej szczytu, został najtrafniej dokonany.”


Fotografie z lotu ptaka. Foto : Jarosław Skupień

Warto również odnotować cenny opis Leskowca jaki Kazimierz Sosnowski zamieścił w swojej sztandarowej pracy „Przewodnik po Beskidach Zachodnich i Pieninach”, Kraków 1930.

- „Goła, trawiasta Kopa Leskowca, choć otoczona z dwóch stron prawie równie wysokiemi wierchami, choć miejscami porosła płatami karłowatej, „sztandarowej” buczyny, przecież na wszystkie strony pozwala oko poić się rozległa panorama widokowa. Wszystkie szczyty bliskie i dalekie, aż do mrocznych iglic Tatr, grań babiogórska, szczyty żywieckie i śląskie, wszystkie doliny, kotliny, zamglone niziny, rzeki, miasta, któreśmy z różnych punktów mniej dokładnie widzieli, stąd ukazują się w całej pełni. Zdobi wierch jego wysoki krzyż drewniany, około leżą duże płyty kamienne, na których b. właściciele tych dóbr z przed 30 lat ku upamiętnieniu swego pobytu kazali wykuć ślady swych stóp i herby.Nie dali się ostać tym pańskim kaprysom pasterze i płyty pokłuli, bądź „skulali” na dół ku swojej uciesze. Obecnie widać jeszcze stopy hr. Potockich z Zatora i hr. Wielopolskiej. Trwalszą atoli pamiątką po byłych tutejszych dziedzicach została pamięć o złej gospodarce; wyniszczone i zmarnowane lasy przeszły w wielki organizm dóbr żywieckich, w których przychodzą do przyzwoitego stanu. Z powodu owych stóp chłopi okoliczni nazywają też Leskowiec „Butami”, niektórzy zaś twierdzą, że zwie on się właściwie „Bieskidem”, a Leskowcem sąsiedni wierch od str. płn-wsch. W  żlebach między temi wierchami, można dojrzeć ledwie dostrzegalne ślady pracy lodowców. Końcowe odnogi Leskowca ciągną się jeszcze kilka kilometrów na wsch. i w Kozińcu, Mucharzu i Jaszczurowy opadają połogo do doliny Skawy.”

W unikatowej publikacji Władysława Midowicza i M. Augustynowicza pt. „Przewodnik narciarski po Beskidzie Zachodnim” Kraków 1928, można wyłuskać informacje dotyczące Beskidu Małego.

- „Zagospodarowanie turystyczne jest rozmaitem. Zasolskie Góry dopiero „odkryte” niedawno, posiadają już kilka wyznaczonych szlaków i stację turystyczną na Żarze (761m) nad Porąbką, natomiast grupa Magórki (dwa schroniska), wskutek istnego labiryntu kolorowych ścieżek, jest turystycznie przekulturzoną. Dobre teren narciarskie posiadają przede wszystkim – Kiczera i Leskowiec, pozatem cały Beskid Mały w zimie jest krajobrazowo bardzo ciekawym. Do samodzielnych punktów wycieczkowych należą: Leskowiec, Kiczera, Czupel i Hrabcza Łąka.”

Warto odnotować iż to właśnie Władysław Midowicz był pierwszym znakarzem w Górach Zasolskich i to on wytyczył w 1927 roku czerwony szlak z Przełęczy Kocierskiej przez Potrójną, Łamaną Skałę, Leskowiec i Żar do Gorzenia.

Czas najwyższy zająć się samą nazwą króla Gór Zasolskich – Leskowcem.  Tak pisze Aleksy Siemionow w swojej doskonałej monografii pt. „Ziemia Wadowicka”, Wadowice 1984, str. 427.

- „Leskowiec – to nazwa pozornie polska, ale na pewno pochodzenia słowacko-czeskiego. Na całym obszarze naszych gór, tylko w jednym miejscu w Beskidzie Małym, spotyka się z tą nazwą. Natomiast na terenie Moraw a także i Słowacji jest to nazwa często występująca. (…) Najbardziej jednak interesujący Leskowiec znajduje się w Jesionikach na Morawach. Wysokość jego wynosi 675m i leży w odległości 9 km na pn.wsch. od niedużej miejscowości, miasteczka Jindrichov.”

Może to jest zbieg okoliczności, a może konsekwencja „importu” nazwy, która dotarła w nasze regiony wespół z przybyłymi osadnikami. Od ponad stu lat kulminacje wspaniałego widokowo szczytu Leskowca z wielką polaną szczytową wieńczy duży drewniany, teraz milenijny krzyż o wymiarach około 6m wysokości i 2 m rozpiętości, na którym widnieje tabliczka z okolicznościową inskrypcją o treści :

KTO KRZYŻ ODGADNIE
TEN NIE UPADNIE
A.D.
2000
PARAFIA KRZESZÓW


Foto : Tomasz Guzdek

Należy wspomnieć, iż jest to trzeci w kolejności krzyż stojący na tej znanej beskidzkiej górze. Pierwszy postawiono w 1900 roku, drugi istniał w okresie międzywojennym, trzeci osadzono w 2000 roku.. Podczas kopania dołu pod milenijny krzyż miało miejsce ciekawe wydarzenie, które tak opisuje „Kurier Stryszawski” z sierpnia 2004 roku.

- „Wtedy to również odkopano pozostałości starego. - Przypadek sprawił, iż kopiąc otwór pod nowy krzyż natrafiliśmy na pień starego. – opowiada o tym wydarzeniu Stanisław Targosz. – Tak więc nowy krzyż stanął na swym pierwotnym miejscu. – kontynuuje mieszkaniec Targoszowa.”

Kilka lat temu doszło do skandalicznych wybryków na szczycie Leskowca, przez ludzi, którzy nie szanują majestatu gór, historii, turystyki i symboli religijnych.

Wpierw kamieniami zniszczono tabliczkę z okolicznościową inskrypcją, jaka umieszczona była na milenijnym krzyżu. Trochę później próbowano rozprawić się z samym krzyżem przy pomocy siekiery! Uszkodzony poważnie krzyż naprawił Jan Lizak – gospodarz znanego i zasłużonego schroniska górskiego „Leskowiec” położonego nieopodal na Groniu Jana Pawła II. Na krzyżu zamontowano nową tabliczkę z okolicznościową inskrypcją, w miejsce poprzedniej, zniszczonej przez górskich wandali. Wydaje się, że tabliczka ma nieco inne wymiary i wykonana jest z innego materiału.

Niedawno na szczycie Leskowca postawiono schron przeciwdeszczowy, tablicę  poglądową omawiającą panoramę ze szczytu Leskowca, ławki, stolik a nawet kosz na śmieci, który – przeważnie – jest przepełniony. Śmieci są jednak regularnie wywożone z Leskowca przez Jana i Piotra Lizaków. Cała zasłużona dla gór rodzina: Halina, Jan i Piotr Lizakowie to gospodarze bardzo znanego i świetnie prowadzonego schroniska górskiego „Leskowiec”. Są dobrymi duchami całego Masywu Leskowca i jego uważnymi strażnikami.


Fotografie z lotu ptaka. Foto : Jarosław Skupień

Należy wspomnieć iż już w latach osiemdziesiątych ub. wieku na Leskowcu urządzono punkt widokowy staraniem Oddziału PTTK w Wadowicach. Zainstalowano panoramę, stolik, ławki i kosz na śmieci. Niestety, po roku nie było śladu po tej inwestycji, którą doszczętnie zniszczyli wandale.

Miejmy nadzieję iż taki los nie spotka turystycznej infrastruktury stojącej obecnie na szczycie dumnego Leskowca, który często śle ukłony zębatym Tatrom.

Czas najwyższy poruszyć tematykę ludzi, którzy odwiedzali Leskowiec. Z pewnością, szczyt Leskowca był celem wycieczek mieszkańców okolicznych wiosek. Był miejscem pracy pasterzy i drwali. Swoje rewiry doglądali gajowi i leśnicy. Polowania urządzali możni panowie i kłusownicy. Zielarze zbierali zioła, a poszukiwacze skarbów byli o krok od znalezienia wielkiego skarbu.


Foto : Zbigniew Kubień


Foto : Zbigniew Kubień


Foto : Zbigniew Kubień

Ale, Góry Zasolskie z jej pięknym Leskowcem zwiedzili również uczeni, poeci, pisarze, wojskowi, kartografowie, geolodzy, aktorzy, księża, nauczyciele ze swoją młodzieżą.  Nasze góry były świadkami wydarzeń patriotyczno-religijnych. Tak właśnie było np. w roku 1900, gdy w Beskidzie Małym osadzono kilka dużych, drewnianych krzyży, przy udziale tysięcy wiernych z naszych okolic. Trzeba pamiętać, że wówczas nie było Polski na mapach Europy. Jubileuszowy krzyż postawiono również i na Leskowcu.

Powoli nastawała moda na górskie wycieczki ludzi zamożnych i dobrze urodzonych. Tak było również i na Leskowcu, gdzie pozostawili po sobie „Hrabskie Buty” – kamienne tablice z wykutymi swoimi nazwiskami i herbami rodowymi. Dobrze, że udało się przywrócić do historycznego obiegu chociaż trzy, znane z historii, herbowe nazwiska i dwa pamiątkowe kamienie.


Foto : Zbigniew Kubień


Foto : Zbigniew Kubień

W ówczesnych czasach herbowi nie lubili się zbytnio przemęczać, i wszystko wskazuje na to, że zdobywcy Leskowca po prostu wyjechali na szczyt na końskim grzbiecie. Taka była wówczas moda, a i pieszo nie wypadało się zbytnio pokazywać.

Przykładem takiej górskiej wyprawy niech będzie słynny uczony i niestrudzony podróżnik – Stanisław Staszic, który Masyw Babiej Góry zdobywał konno! Oczywiście, tak na Leskowiec, jak i na Babią Górę, wyprawy dla możnych musiały być odpowiednio przygotowane – z przewodnikiem i tragarzami, którzy do annałów historii jednak nie trafili!

Ale najbardziej znanym turystą, który wielokrotnie odwiedzał Masyw Leskowca był Karol Wojtyła, wybrany potem na Piotra naszych czasów - Papież Jan Paweł II.


Widok z lotu ptaka. Foto : Jarosław Skupień


Widok z lotu ptaka. Foto : Jarosław Skupień


Widok z lotu ptaka. Foto : Jarosław Skupień


Widok z lotu ptaka na malowniczą wioskę Rzyki. Foto : Jarosław Skupień


Rzyki. Kościół p.w. Św. Jakuba Foto : Jarosław Skupień

Warto zacytować jedno niezwykle trafne zdanie za „Gazetą Wyborczą” z 20 sierpnia 2002 roku. „Jeśli Tatry są ukochanymi górami Ojca Świętego, to Leskowiec w Beskidzie Małym jest ukochaną górą.”

Wiadomo o co najmniej trzech stawkach, bądź – oczkach wodnych w Masywie Leskowca. Stawek na Starej Polanie opisał Jan Zieliński w publikacji pt. „Do źródeł Wieprzówki”, Andrychów 2003.

Najbliżej szczytu Leskowca znajduje się nieduże oczko wodne. Trudno go odnaleźć, bo zasłaniają go gałęzie rosnących nieopodal świerków. Wydaje się jednak, że najciekawszym zbiornikiem wodnym jest niewielki stawek znajdujący się nieopodal czerwonego szlaku wiodącego do Krzeszowa. Jest znacznie rozczłonkowany na kształt „pojezierza”, ma zapewniony stały przepływ świeżej, czystej wody ze źródeł w pobliżu. To raj dla mieszkających tam płazów i rosnących obok pięknych kwiatów: przebiśniegów, krokusów, pierwiosnków, itp. Wiosną, w ciepłym słoneczku – to istny raj na ziemi!


Widok z okolic schroniska "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II . Foto : Agnieszka Skupień


Widok z okolic schroniska "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II. Foto : Agnieszka Skupień


Zasłużone i historyczne schronisko turystyczne ,,Leskowiec,, na Groniu Jana Pawła II zaprasza turystów do wejścia i napicia się gorącej herbaty. Foto:Kajetan Burzej


Widok z okolic schroniska "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II. Foto : Agnieszka Skupień



Widok z okolic schroniska "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II. Foto : Agnieszka Skupień

W „Wierchach” nr XIV z 1936r. na str. 245 – 246 zamieszczono cenną notatkę Witolda Mileskiego pt. „Krokusy w Beskidzie Małym”. Warto zacytować jej fragment: „Dla miłośników krajobrazu karpackiego pewną pociechą w tej groźbie dla jednej z najwdzięczniejszych kras wiosny tatrzańskiej, jest stwierdzenie, że krokus występuje również w Beskidach Zachodnich. Spotyka się go w grupie Pilska jak i w Beskidzie Małym, gdzie jednak z powodu daleko posuniętej dostępności tych gór oraz ich względnie dosyć gęstego zaludnienia, również warto by pomyśleć o jego ochronie.

Na szczęście krokusy w Masywie Leskowca mają się dobrze i wczesną wiosną można dowoli sycić oko ich niezwykłą urodą i charakterystyczną barwą.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu na wybitych beskidzkich szczytach widniały piękne, stylowe, drewniane wieże triangulacyjne, z których roztaczały się urokliwe górskie widoki. Turysta mógł wejść na platformę widokową i rozkoszować się nieograniczoną panoramą. Niestety, wieże te już nie istnieją, czasami na szczytach widnieją jeszcze resztki zbutwiałych konstrukcji. Uważam, że przynajmniej kilka z nich powinno być odbudowanych, i to z kilku powodów (walory widokowe, większa możliwość wezwania pomocy, patrole przeciwpożarowe, rozległa panorama gór na żywo w sieci, itp.). Moim zdaniem pierwsza wieża widokowa w Górach Zasolskich powinna zostać wzniesiona właśnie na szczycie Leskowca. Byłaby to niezwykła gratka turystyczna naszych „przydomowych gór”. Kilka takich budowli wzniesiono w polskich górach – całkiem niedawno oddano do użytku piękną, drewnianą konstrukcję na szczycie Mogielicy w Beskidzie Wyspowym. Można zobaczyć ją w sieci. Bierzmy przykład z ludzi, którym udało się zrealizować trudne zamierzenia turystyczne w polskich górach.

Czas najwyższy wspomnieć związki Leskowca z lotnictwem. Otóż, polana szczytowa Leskowca jest znanym lądowiskiem w Beskidzie Małym. Miejsce to jest doskonale znane świetnym pilotom Zespołu Lotnictwa Sanitarnego. Przylatują tu z Balic, gdzie mają swoją bazę. Nad Leskowcem słynne krakowskie wiatraki zaczęły się pojawiać już w latach 60. ub. wieku. Siadali tu doskonali krakowscy piloci na pierwszych polskich śmigłowcach typu SM-1 o numerach bocznych SP-SAE i SP-SXD. Obydwa historyczne śmigłowce uległy rozbiciu. Pierwszy na Babiej Górze, drugi na Luboniu – obydwa bez ofiar w ludziach. Warto poznać nazwiska tych pilotów, albowiem mają na koncie niejedno uratowane życie ludzkie: Tadeusz Augustyniak, Zbigniew Łukasik, Janusz Siemiątkowski, Zbigniew Rawicz (zginął w głośnej katastrofie samolotowej na Policy 2 kwietnia 1969 r.), Wiesław Wolański. Niedługo później ich nazwiska pojawiły się na pierwszych stronach gazet opisujących brawurowe akcje tych wspaniałych pilotów w Tatrach.

Poniżej - krakowskie wiatraki, które lądowały na Leskowcu.

Barwne sylwetki śmigłowców wykonał Wiesław Bączkowski z Warszawy (ze zbiorów autora).


Rys. Wiesław Bączkowski


Rys. Wiesław Bączkowski


Kraków, grudzień 2011 rok. Foto:Zbigniew Kubień. Od lewej: Słynny pilot ,"krakowskich wiatraków" - Wiesław Wolański z autorem artykułu. Jego lotnicza biografia jest niezwykle bogata. Był pilotem szybowcowym, samolotowym i śmigłowcowym. To on wielokrotnie lądował samolotami na znanych lądowiskach trawiastych w Czartaku i Zembrzycach, ratując zagrożone życie ludzkie. Póżniej wykonywał również lądowania śmigłowcowe; również i na Leskowcu - znanym lądowisku sanitarnym i wojskowym. Wielokrotnie latał w Tatrach, gdzie jego lotniczy kunszt i brawura uratowała życie niejednemu turyście,czy taternikowi.

Niezwykłym lotniczym życiorysem może pochwalić się kolejny pilot krakowskich wiatraków - Janusz Siemiątkowski. Jest Instruktorem Pilotem I Klasy w trzech specjalnościach: szybowcowej,samolotowej i śmigłowcowej. Posiada m.in.Srebrną Odznakę Szybowcową nr 686 z dnia 20 sierpnia 1953 roku, oraz Złotą Odznakę Szybowcową nr 109 z dnia 15 listopada 1954 roku.

Cytat z zestawienia lotów pilota Janusza Siemiątkowskiego z Krakowa: "Ogółem w powietrzu - jako pilot za sterami szybowców, samolotów i śmigłowców spędziłem dokładnie 7.ooo godzin. W swoim dzienniku pilota oraz w księgach wypraw GOPR odnotowałem w sumie 350 wypraw ratowniczych w Gorcach, Beskidach, a przede wszystkim w Tatrach-ściśle współpracując z grupami GOPR"

Oto bardzo ważny fragment listu, jaki otrzymałem od słynnego krakowskiego pilota sanitarnego w pażdzierniku 2006 roku:

"Na lądowisku Czartak i Zembrzyce lądowały samoloty: Aero L-60E "Brigadyr" (SP-FXA ZLS-Kraków), Jak-12-M,PZL-101A Gawron, oraz śmigłowce: SM-1-S i SM-2.

Ze Zbyszkiem Rawiczem przyjażniliśmy się przez wiele lat. Był znakomitym pilotem szybowcowym (złota odznaka z trzema diamentami) i samolotowym(był parokrotnie Mistrzem Polski). Po odejściu z Zespołu Lotnictwa Sanitarnego w Krakowie do PLL LOT, ja zostałem przyjęty do Zespołu Lotnictwa Sanitarnego (ZLS) w Krakowie na jego miejsce.

Pyta Pan o lądowanie Zbyszka w Pięciu Stawach Polskich. 11 lipca 1963 roku na SM-1 wraz z lekarzem Eugeniuszem Żychowiczem lądował w Pięciu Stawach.

22 lipca 1963 roku wraz z dr. Eugeniuszem Żychowiczem lądował na Łysej Polanie po szczepionki przeciwko czarnej ospie. O tych lotach dowiedziałem się od dr. Eugeniusza Żychowicza, który latał ze Zbyszkiem i powyższe loty ma odnotowane w swoim dzienniku lotów.

Kiedy Zbyszek po wykonaniu lotów z Gdańska do Warszawy jako kpt. pil. miał wolne dni, a pomieszkiwał wraz z żoną w Krakowie, zabrał się jako pasażer do samolotu, który leciał do Krakowa - no i tragedia - Polica!

Po otrzymaniu wiadomości z wieży lotniska na Balicach, że samolot PLL LOT po zgłoszeniu się nad Krakowem, nie podszedł do lądowania - w wyznaczonym czasie, natychmiast wystartowałem (na polecenie wieży) na SM-1 wraz z lekarzem Zdzisławem Kowalskim i mechanikem Kazimierzem Fortuną, na poszukiwanie w rejon Babiej Góry - niestety, chmury i śnieżyce przykrywały góry; leciałem dolinami do Zawoi, gdzie warunki meteo zmusiły mnie do lądowania i pozostania na noc. Wtedy dowiedziałem się o katastrofie samolotu PLL LOT na Policy w której zginął Zbyszek Rawicz"

Wszyscy Ci piloci latali w Beskidzie Małym, a katastrofa samolotu pasażerskiego - do dziś nie jest wyjaśniona, chociaz miała miejsce 2 kwietnia 1969 r. !

Jednym z prekursorów słynnych krakowskich wiatraków był pilot szybowcowy, samolotowy i śmigłowcowy - kpt. pil. Zbigniew Rawicz. Zanim zginął w głośnej katastrofie lotniczej (jako pasażer) na Policy, 2. kwietnia 1969 roku miał wiele lotniczego szczęścia!

Tak opisuje to niezwykłe lotnicze wydarzenie w górach ciekawa publikacja pt. NA KAŻDE WEZWANIE.PIĘĆDZIESIĄT LAT DZIAŁALNOŚCI GOPR.1952-2002.

Pisze Adam Jonak: "W latach 1962-1964,z inicjatywy dra Adama Janika, lekarza Grupy Rabczańskiej GOPR, śmigłowiec ZLS w Katowicach zabezpieczał Tatrzański Rajd Motocyklowy na terenie Beskidów. Śmigłowiec pilotowany był przez inż.Jana Kozłowskiego z Katowic i Zbigniewa Rawicza z Krakowa.W trakcie lotów zabezpieczeniowych podczas tego rajdu w 1964 roku śmigłowiec, podchodząc do lądowania na Przełęczy Brona (między Babią Górą a Małą Babią Górą), awaryjnie wylądował poniżej przełęczy po północnej stronie i uległ zniszczeniu. Załoga - pilot Zbigniew Rawicz, mechanik Marian Białecki i lekarz dr Adam Janik - wyszła z tego wypadku bez obrażeń".

A tak opisuje to niezwykłe wydarzenie lotnicze w Paśmie Babiej Góry opiniotwórcza SKRZYDLATA POLSKA nr1/2002 - styczeń:

"Podczas zabezpieczania Międzynarodowego Rajdu Motocyklowego na terenie Gorców krakowski SM-1 runął z 10 metrów na dno kotliny pod Przełęczą Brona w rejonie Babiej Góry.Powodem zdarzenia było niewłaściwie wybrane miejsce lądowania.Wchodząc w wąską kotlinę pilot wykorzystał całą dostępną moc silnika, której zabrakło na końcowy manewr lądowania. Płatowiec został poważnie uszkodzony. Szczęśliwie załoga nie doznała poważniejszych obrażeń. Wydostanie wraku śmigłowca z miejsca zdarzenia było dwutygodniową odyseją. Mimo poważnych uszkodzeń udało się wyremontować SeMa. Dzieła tego dokonano w Wojskowych Zakładach Lotniczych w Łodzi. Ciekawostką może być fakt, iż na czas remontu SP-SAE w zespole krakowskim latał sanitarny SM-2, wypożyczony przez wojsko.Oczywiście filantropia miała pewne granice.Wojskowym chodziło o sprawdzenie tej wersji wiropłata w trudnych warunkach terenowych".

Poniżej - jeszcze raz przytaczamy sylwetkę - rysunek legendarnego krakowskiego wiatraka o znakach SP-SAE. Pierwszy śmigłowiec typu SM-1 Zespół Lotnictwa Sanitarnego w Krakowie otrzymał w 1962 roku. Był to właśnie nasz słynny wiropłat o rejestracji SP-SAE, który w 1964 roku rozbił się na Babiej Górze. Został póżniej wyremontowany i przywrócony do służby.


Rys. Wiesław Bączkowski

Śmigłowcowe lotnictwo sanitarne na Śląsku kojarzy nam się z lotami w pobliżu hałd czy szybów kopalnianych. Nic bardziej mylnego! Śląskie wiatraki często latały nad Beskidami. Gościły również i na naszym Leskowcu - podmieniając zapracowane krakowskie wiropłaty.

I tu kolejna lotniczo-górska ciekawostka historyczna. Zacytuję raz jeszcze Adama Jonaka z niezwykłej publikacji o działalności lotnictwa w górach pt.NA KAŻDE WEZWANIE:

"Pierwszego lotu ratunkowego w polskich górach dokonano 28 lutego 1961 roku.Śmigłowiec SM-1, należący do-powstałego z końcem lat pięćdziesiątych - Zespołu Lotnictwa Sanitarnego w Katowicach, wezwany został do pomocy przez zastępcę kierownika Grupy Beskidzkiej GOPR,Jerzego Podgórnego. Maszyna, pilotowana przez inż. Jana Kozłowskiego z mechanikiem Franciszkiem Kostką, wylądowała na lotnisku Aleksandrowice w Bielsku-Białej, po czym,wziąwszy na pokład ratowników (Jerzego Podgórnego i lekarza Grupy, dra Zbigniewa Tusiewicza), wykonała lot w okolice schroniska PTTK na Rysiance w Beskidzie Żywieckim, skąd zabrała dwoje zaczadzonych turystów i przetransportowała do Bielska-Białej".

Jestem przekonany, że maszyna ta lądowała nie raz i na naszym Leskowcu!

 


 

Wytrawnym turystom, poszukującym głębszych przeżyć w górach i kontaktu z przyrodą, polecam udanie się na szczyt Leskowca nocą, by móc oglądać niezwykłe zjawisko, jakim jest wschód słońca w górach. Przeżycia są niezapomniane, porównywalne do słynnych wschodów słońca na Babiej Górze!


Wschód słońca na Leskowcu. Foto : Andrzej Pietyra


Wschód słońca na Leskowcu. Foto : Andrzej Pietyra


Zbigniew Kubień - Foto nr 1 : Słup graniczny dóbr Potockich z XIX w.,który znajduje się obok "HRABSKICH BUTÓW" wyeksponowanych przed schroniskiem "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II.


Zbigniew Kubień - Foto nr 2 : Tablica z nazwą : PRZEŁĘCZ WŁADYSŁAWA  MIDOWICZA została prawie wchłonięta przez okazały buk.


Zbigniew Kubień - Foto nr 3 :Tablica informacyjna dot.Władysława Midowicza.


Zbigniew Kubień - Foto nr 4 : Schron przeciwdeszczowy na szczycie Leskowca.


Zbigniew Kubień - Foto nr 5 : Drewniany krzyż na szczycie Leskowca ma już równe 10 lat.


Zbigniew Kubień - Foto nr 6 : Stacja GOPR na Groniu Jana Pawła II.


Zbigniew Kubień - Foto nr 7 : Schronisko "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II.


Zbigniew Kubień - Foto nr 8 : Schronisko "Leskowiec" nosi imię Czesława Panczakiewicza.

 


foto nr 1 : Tuż pod szczytem Leskowca


foto nr 2 : Czarny szlak z Rzyk Jagódek na Groń Jana Pawła II i do schroniska ,,Leskowiec,,


foto nr 3 : Na Groń Jana Pawła II i schroniska "Leskowiec"


foto nr 4 : Urokliwe i ulubione miejsce postoju zdrożonych turystów i pielgrzymów


foto nr 5 : Interesująca tablica poglądowa


foto nr 6 : PRZEŁĘCZ WŁADYSŁAWA MIDOWICZA . Walka dwóch materiałów:drewna i stali


foto nr 7 : PRZEŁĘCZ WŁADYSŁAWA MIDOWICZA:można się tylko domyśleć nazwy


foto nr 8 : Tablica informacyjna dot.WŁADYSŁAWA MIDOWICZA


foto nr 9 : Tablica informacyjna poświęcona WŁADYSŁAWOWI MIDOWICZOWI


foto nr 10 : Kolejna interesująca tablica poglądowa


foto nr 11 : Szczyt Leskowca jest doskonale opisany czytelnymi tablicami


foto nr 12 : Charakterystyczne punkty na szczycie Leskowca:milenijny krzyż i schron przeciwdeszczowy


foto nr 13 : Drewniany krzyż na Leskowcu


foto nr 14 : Leskowiec urzeka swoją panoramą


foto nr 15 : Oto cuda natury


foto nr 16 : Wszystko tu jest jakoś logicznie poukładane


foto nr 17 : Leskowiec z widokiem na Tatry


foto nr 18 : Stylowy i bardzo pożyteczny schron przeciwdeszczowy


foto nr 19 : Zauroczeni turyści sycą się górską panoramą


foto nr 20 : Niczym strefa przygraniczna


foto nr 21 : Tu łatwo o chwilę zadumy


foto nr 22 : Jak tu oderwać oczy od górskich pejzaży


foto nr 23 : Chmury nad Leskowcem gęstnieją i zabierają życiodajne światło


foto nr 24 : Czas na powrót.Do następnego spotkania na Leskowcu z widokiem na Tatry

Autor fotografii i ich opisu - Zbigniew Kubień

Opowieść o Leskowcu w Górach Zasolskich nigdy się nie kończy. Niech ta skromna publikacja będzie chociaż małą zachętą dla miłych Czytelników, którzy osobiście sprawdzą walory turystyczne Leskowca. Naprawdę warto!

 


Maj, 2011 r. Foto : Zbigniew Kubień

Gratka dla miłośników historii turystyki górskiej. Oryginalna przedwojenna tablica informacyjna wykonana przez Polskie Towarzystwo Tatrzańskie-Oddział w Żywcu. Tablica znajduje się w doskonałym stanie i - prawdopodobnie - nie zdążono już jej zamontować przed wojną. Wszystko wskazuje na to iż miała być umieszczona na stacji kolejowej w Hucisku. Przed wojną kolej była najpopularniejszym i niezawodnym środkiem transportu i często z PKP korzystali turyści. Cenna tablica jest eksponatem MUZEUM TURYSTYKI GÓRSKIEJ PTTK na Markowych Szczawinach pod Babią Górą. Zgody na wykonanie fotografii i jej publikację udzielił autorowi Kustosz MUZEUM TURYSTYKI GÓRSKIEJ PTTK na Markowych Szczawinach - Pan Robert Wosiek, któremu bardzo serdecznie dziękujemy!

Tablica, to swoistego rodzaju memento. Inżynier Mieczysław Mączyński był bardzo znanym działaczem PTT, a nawet - od 1938 roku wiceprezesem Zarządu Głównego PTT w Krakowie. Od 1934 roku był generalnym dyrektorem lasów żywieckich. Doskonale znał andrychowskich działaczy Koła PTT. Został aresztowany przez hitlerowców i osadzony w obozie koncentracyjnym w Mauthausen. Tam zginął zamordowany w 1940 roku. Drewniana tablica przetrwała wichry wojny i przywołuje - już z mroków niepamięci - PAMIĘĆ niezwykłego CZŁOWIEKA gór. Pamiętajmy i my!

Wśród internautów - turystów nastała moda na jednodniowe wycieczki na trasie : Leskowiec-Babia Góra. Trzeba przyznać, że to honorna (jak mawiają starzy i wytrawni turyści) górska wyprawa, ponieważ trzeba dysponować świetną kondycją.

Szczyt Leskowca zmienia się. Z jednej strony zarasta, z innej - zaczynają się pojawiać fantastyczne panoramy. To efekt znacznej wycinki. Spłaszczony szczyt Leskowca zwieńczy milenijny krzyż drewniany z tablicą pamiątkową o niezwykłej treści. Niestety - jest to już druga tablica pamiątkowa. Pierwotna tablica została rozbita przez górskich wandali. Również sam krzyż próbowano zniszczyć siekierami! Dobrze widoczna jest naprawa krzyża, bo ma inny kolor. Trudnej naprawy pamiątkowego krzyża podjął się Pan Jan Lizak - doskonały i gościnny gospodarz historycznego i zasłużonego dla turystyki górskiej schroniska "Leskowiec" na Groniu Jana Pawła II. Wokól drewnianego krzyża pięknie rozkrzewiła się dzika róża. Swym kolorowym kwieciem poi i karmi roje owadów, które brzęczą jak - w przysłowiowym ulu.


Czerwiec 2011 rok. Foto : Zbigniew Kubień

Zimowa wyprawa na Leskowiec różni się bardzo od letniego spaceru.W dużej pokrywie śnieżnej nasze siły topnieją znacznie szybciej. Trzeba o tym pamiętać i nie kalkuować czasu przejścia wg opisów letnich i tablic kierunkowych przeznaczonych do turystów poruszających się od wiosny do jesieni w optymalnych warunkach.


Beskid Mały (Góry Zasolskie) - luty 2012 rok. Foto: Szymon Kubień


Beskid Mały (Góry Zasolskie) - luty 2012 rok. Foto: Szymon Kubień


Beskid Mały (Góry Zasolskie) - luty 2012 rok. Foto: Szymon Kubień


Beskid Mały (Góry Zasolskie) - luty 2012 rok. Foto: Szymon Kubień


Beskid Mały (Góry Zasolskie) - luty 2012 rok. Foto: Szymon Kubień


Beskid Mały (Góry Zasolskie) - luty 2012 rok. Foto: Szymon Kubień


Schronisko "Leskowiec" na dzisiejszym Groniu Jana Pawła II. Lata 40-te, czasy okupacyjne. Fotografia ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Prawdopodobnie Leskowiec. Foto: Zygmunt Karabinowicz. Fotografia ze zbiorów Eweliny i Tomasza Bizoniów. Wszelkie prawa zastrzeżone.


Leskowiec. Wieża triangulacyjna. Boże jakież z niej były piękne widoki! Foto: Władysław Mrzygłód. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Autor artykułu: Zbigniew Kubień

Andrychów, dnia 11 stycznia 2009 roku

Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

[Powrót do działu Turystyka | Powrót do spisu działów ]

PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.