Lotniczy pług. Orka na niebie i ziemi
Zbigniew Kubień

Historia lotnictwa

Lotniczy pług. Orka na niebie i ziemi.

Kilka lat temu podczas zbierania materiałów o Latającej Fortecy z Osieka byłem dosyć częstym gościem ziemi oświęcimskiej słynącej z pięknych krajobrazów i bogatej historii. Doskonałym przewodnikiem po Kotlinie Oświęcimskiej okazał się Pan Stanisław Mrozik z Osieka, który posiada obszerną wiedzę o regionie; cieszy się również świetną pamięcią i znajomością wielu ludzi, którzy wspierają go swoją regionalną wiedzą.

Do poszukiwań w terenie włączył się również Krzysztof Wójtowicz z Bulowic, który pasjonuje się lotnictwem, zwłaszcza wydarzeniami lotniczymi jakie rozegrały się w Kotlinie Oświęcimskiej podczas ostatniej wojny. W tematyce tej posiada obszerną wiedzę, którą dzieli się z miłośnikami lotnictwa.

Któregoś dnia Pan Stanisław Mrozik zabrał nas do miejscowości Witkowice k.Kęt. Zaprowadził do gospodarza, który opowiedział nam niezwykłą historię. Oto pewnego dnia, nad jego domem bardzo nisko przeleciał z hukiem silników samolot i rozbił się na pobliskim polu. Było to pod sam koniec wojny, albo już po zakończeniu działań wojennych.

Niestety nie zapamiętałem nazwiska gospodarza z Witkowic, który opowiedział nam sensacyjną historię lotniczą, ale pamiątką z tamtej wyprawy jest kilka fotek. Jedna z nich przedstawia pług, tyle, że - wykonany z części sowieckiego samolotu, który spadł na pobliskie pole gospodarza!

Pług wykonany z lotniczej stali przez wiele lat świetnie się spisywał aż poszedł na zasłużoną emeryturę i spoczął nieopodal budynku gospodarczego. Czy nadal tam się znajduje? Może warto by go było zachować dla potomnych, jako niezwykłą pamiątkę wojennych czasów.

Pan Stanisław Mrozik wspominał nam,że tuż po wojnie widział również w Witkowicach rozbity mały samolot, który miał wymalowaną szachownicę na kadłubie. Samolot był już wyszabrowany - brak było już wielu części, a nawet lotniczego fotela!

Podobno w miejscowości Gierałtowice, bądż - Głębowice, rozbił się samolot typu Po-2, popularny "kukurużnik". Podobno gdzieś zachowało się drewniane śmigło z tego samolotu.

Wszystkie opisane lotnicze wydarzenia mają prawdopodobnie bezpośredni związek z sowieckim lotniskiem polowym, jakie uruchomili Rosjanie w miejscowości Czajki k.Kęt, wiosną 1945 roku.

Tam gdzie lotnisko - są również i różne wypadki lotnicze. Może znajdzie się wreszcie ktoś, kto zajmie się profesjonalnie historią tego lotniska polowego, położonego tak blisko Andrychowa? Jestem głęboko przekonany, że czeka na odkrycie przez miłośników lotnictwa jeszcze wiele niezwykłych lotniczych wydarzeń.

Trzeba tylko odkurzyć zapomniane lotnicze karty, które powoli zaczną układać się w logiczny ciąg wydarzeń - niezwykłych wydarzeń!

Autor : Zbigniew Kubień

Na Fotkach : Witkowice k.Kęt


Pole,gdzie spadł samolot - Foto:Krzysztof Wójtowicz


Pług wykonany z części samolotu - Foto:Krzysztof Wójtowicz

 


Świadek lotniczych wydarzeń - Foto:Krzysztof Wójtowicz

 

Wszelkie prawa zastrzeżone

 

Redakcja andrychow.pl serdecznie dziękuje wszystkim, którzy przyczynili sie do powstania powyższego materiału historycznego, w szczegolności - autorowi tekstu - Zbigniewowi Kubieniowi i fotografii - Krzysztofowi Wójtowiczowi za podzielenie się z andrychowskimi internautami kolejną porcja wiedzy i ciekawymi materiałami fotograficznymi!



andrychow.pl © 2002
http://www.nowiny.andrychow.pl/