Poniedziałek , 21 Maja 2018 - 16:47 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Szkółka Krzewów Ozdobnych - Justyna i Jan Piekiełko·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:838
Miesiąc:20855
Ten rok:130425
Ogólnie:5274321

Od dnia 01.05.2002
OK!SZA - Witkacego portret własny i Trans(Fuzja) emocji
Wysłany przez: aonline

Kultura Andrychów Końcem sierpnia 2016 r. miłośnicy Teatru przez duże T nie mogli narzekać na brak atrakcji w naszym mieście. Pałac Bobrowskich (a konkretnie taras i przestrzeń dawnej sali balowej) kolejny raz gościł niezwykłych artystów i nieprzeciętne wydarzenia kulturalne odbywające się w ramach letnich spektakli w Andrychowie. Tym razem wnikliwą obserwację rzeczywistości na podstawie "OK! SZA" wg Witkacego i Trans(fuzji) wg Wierzycieli Augusta Strindberga zaproponował Teatr Witkacy. Dwie sztuki. Dwie zupełnie różne narracje. Analiza rzeczywistości i spojrzenie do wnętrza ludzkiej duszy. No cóż - świetny warsztat artystów, nieprzeciętny klimat miejsca i szczere brawa potwierdziły, że nie tylko my byliśmy mile zaskoczeni kolejną kulturalną perełką w programie tegorocznych imprez. Co ciekawe, wśród przybyłych na spektakle można było dostrzec nie tylko Andrychowian, ale też wielu gości z Małopolski. Potwierdza to naszą opinię, że bez wątpienia centrum miasta powraca w pięknym stylu na kulturalną mapę Małopolski.

Podczas obu spektakli - dosłownie na wyciągnięcie ręki w murach, które widziały i słyszały już niejedną historię - pojawił się prawdziwy wodospad emocji.

Pierwszy ze spektakli - OK!SZA to monodram oparty na "Regulaminie Firmy Portretowej" Kwintesencja bytu, narracja przemijającego teraz, obraz, w którym dowcip dopełnia dramat uzależnienia... od doskonałości.

Kolejne zdania przesiąknięte będą słowami, które przetrwały na papierze. On - niedoceniany artysta napisał do Niej - kobiety jego życia, powierniczki emocji i spostrzeżeń prawie 3500 listów.

Pisał o wszystkim. Ona widziała w nim geniusz i ocaliła go dla potomnych. Zachowała niezwykłe świadectwo chwili, zbiór spostrzeżeń, emocji, prawd społecznych, filozofii, trendów, ale i autorachunek Jego sumienia, krwawiący ślad i ranę podróży do wnętrza, próbę zrozumienia otaczającego świata i zasad rządzących sztuką.

Witkacy zawarł w listach mnóstwo informacji i anegdot, skrywając pod płaszczem ironii troskę o sztukę i kulturę, a jednocześnie krzyk sprzeciwu i walkę słowną o docenienie jednostki. Nie pozostawił jednocześnie ani na sobie, ani na otaczających go "modelach" suchej nitki. Wnikliwa analiza społeczeństwa i zasad nim rządzących doprowadziła go pod ścianę niemocy, gdzie dostrzegł, że przez proces uspołecznienia i poprawności politycznej ginie w nas wszystko co wielkie i niezależne.

Co w takim razie robić? Nie można dać się porwać "siłom społecznym" i dyktaturze tłumu. "Na to mamy intelekt, żeby się nie dać". Jak to zrobić, kiedy "Prorok może dziś być świnią, błazenada, degrengolada"... Znacie to? Bezrozumna nienawiść, hejt, zawziętość pod maską głupkowatego słownictwa... jakież to nadal nasze... ludzkie... polskie.

Rozwiązanie? Ratunek jest w sztuce - specyficznym narkotyku wywołującym "metafizyczne odczucia na tle koncetracji naszych osobowości"

Szczegółowe analizy społeczne, wycieczki górskie, choroba matki, narkotyczne wizje, skrajne stany emocjonalne, kłopoty podatkowe, filozoficzne przemyślenia - listy Witkacego to swego rodzaju pamiętnik emocjonalnego krzyku obserwacji. Pomimo druzgocącm opiniom autor wyraźnie nie poddaje się osądom. "Może się wydawać śmiesznym, że narkoman, erotoman, pornograf, megaloman, czort wie jeszcze kto - uderzył w ton moralizatora i uważa siebie za ideał, ale muszę zauważyć przeforsowanie mojej sylwetki w kierunku ujemnym w opinii powszechnych kretynów..." pisze o sobie.

To w pewnym sensie ewenement, że sztuka była grana właśnie u nas. Rzecz teatralna na "Głos - Dźwięki - Szumy" i słowa na podstawie "Regulaminu Firmy Portretowej" Stanisława Ignacego Witkiewicza, fragmentów "Listów do żony" i prawie nieznanych porannych piosenek (wierszyków) przy wtórze międzywojennych szlagierów - zaistniała dzięki Krzysztofowi Najborowi, andrychowianinowi, który na scenie wraz z Teresą Szeptyńską - "Ciotką z Pretensjami" przeniósł nas w świat jednego z najznamienitszych polskich performerów.

Artyści nie pozostawili publiczności samej sobie. Po spektaklu zawiązała się niecodzienna dyskusja, podczas której miłośnicy twórczości Witkacego mogli dowiedzieć się wielu szczegółów o jego życiu, twórczości i śmierci...























O ile pierwszy ze spektakli w większości skupiał sie na obserwacji otoczenia, będącego źródłem "skażenia" osobowości artysty, o tyle drugi poruszył struny najczulsze. Ego, potrzebę miłości, akceptacji, zrozumienia, samotności, strach przed przemijaniem.

Jeśli takie tematy i ciągły brak czasu pojawiają się w związku - wtedy pojawia się ten trzeci.

Klasyczny trójkąt, który zaistniał w czasie Trans(fuzji) zawierał trzy wierzchołki - profesora martwych języków (Krzysztof Łakomik) - Kobietę (Joanna Banasik) i Młodego (Michał Barczak). Aktorzy zabrali nas w podróż po świecie włsnych emocji, pragnień, oczekiwań. Zabrali nas w otchłań miłości, odwetu, rozterki, półprawd.

Pozateatralna przestrzeń sali balowej Pałacu Bobrowskich wraz z publicznością zgromadzoną na spektaklu stała się niemym świadkiem zemsty. Przebiegłej, zimnej, wyrachowanej, przemyślanej, niszczącej wszystko i wszystkich.

Obosieczny miecz kipiących emocji ranił celnie. Publiczność - niemy świadek - dzięki doskonałej fabule i grze aktorskiej zdawała się podążać za tokiem myślenia poszczególnych bohaterów dramatu, jak małe dziecko próbujące w konflikcie rodziców znaleźć miejsce dla siebie, bojąc się odezwać, zająć stanowisko, przerwać błędne koło nienawiści. Siedzieliśmy w ciszy obserwując, jak rzeczywistość gmatwa się w gąszczu wzajemnych animozji byłych / obecnych kochanków.

Potrzeba akceptacji, dzielenia się sobą, bycia słuchanym, wypowiadania słów mających znaczenie do osób, które czują podobnie - w czasach nie pozostawiających czasu na myślenie - to luksus który może otrzymać niewielu.

Bezmyślna rzeczywistość zmienia zasady gry. Samotność jednostki, zaburzone relacje międzyludzkie, niespełnione obietnice? Czy to świat jest winny czy my?

Na te i wiele innych pytań - każdy z nas musi znaleźć własną odpowiedź. Jeśli nie... znajdzie ją ten trzeci...




















Cóż dodać? Wielkie brawa dla artystów i reżyserów Teatru Witkacy oraz dla organizatorów - Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie! Świetne spektakle plus rewelacyjna organizacja przestrzeni i miejsca wydarzenia!

JS



PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.