Piątek , 17 Listopada 2017 - 18:37 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Agencja Ubezpieczeniowa SORDYL · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:733
Miesiąc:16023
Ten rok:329887
Ogólnie:5101428

Od dnia 01.05.2002
Koncert Stanisławy Celińskiej "Atramentowa" - Fotostory
Wysłany przez: aonline

Lokalne wydarzenia To już taka mała "Piosturowa" tradycja. Kiedy zbliża się ta - sztandarowa impreza andrychowskiej Kultury, następuje załamanie pogody. Listopad. Prędzej czy później dopada każdego z nas. Jeszcze nie grudzień, ale zdajemy sobie sprawę, że na próżno szukać ciepła po za domem. Ponieważ w przyrodzie musi być równowaga, więc to, czego nie odnajdziemy na polu (wersja dla środkowej Polski - na dworze) - musimy znaleźć w sobie. Zapraszamy do obejrzenia fotostory z koncertu Stanisławy Celińskiej wraz z zespołem. Sala MDK wypełniła się tego wieczoru niemal do pełna. Łącznie z balkonem. Nawet księżyc wiedział, że w Andrychowie zaświeci prawdziwa Gwiazda i witał ją tak jasno, jak to tylko było możliwe.


Ten koncert był w pewnym sensie jak miłość doskonała. Gdzieś w drodze spotkała się ona i on. Słowo i muzyka. Dopełniając się idealnie. Nie była to miłość pierwsza, trochę naiwna, bezkrytyczna, głośna, radosna i szczeniacka. Była to miłość przeżyta, chwila po latach, kiedy stwierdzamy, że wspólnie przebyta droga była dobra, wspólna, pełna wybojów, ale przeszliśmy ją trzymając tą jedyną z jedynych za rękę, czując jej oddech i spojrzenie.

Muzyka dopełniała słowo. Zagrana z potrzeby serca i zachwytu nad życiem. Zagrana aby coś zmienić w tym dziwnym, zabieganym świecie. Zatrzymać na chwilę czas, dać mijającej chwili... jeszcze chwilkę, odrobinkę transu, zadumania. Dla nas jednak głównym atutem koncertu były słowa. Pełne treści, przeżytych emocji, ciepłego spojrzenia z dystansu na nasze życie Na scenie andrychowskiego Miejskiego Domu Kultury pojawił się taki nasz, piękny, żeński, polski odpowiednik Leonarda Cohena - Stanisława Celińska.

Zaśpiewała mnóstwo piosenek z najnowszej płyty "Atramentowa". Wysłuchaliśmy m.in. "Czerń i biel", "Moje życie, twoje życie", "Nie strasz", "Smuteczku mój", "Pieśń cygańską".

Słowa. Wydawać by się mogło, że wszystko zostało już powiedziane, a jednak nadal ze zdziwieniem odkrywamy połączenia, które wybrzmiewają w naszej świadomości prawdziwiej, stawiając przed oczyma obrazy naszego życia, tworząc niepojęty rezonans uczuć. Trzeba przeżyć swoje, by ta muzyka i treść dotarła w pełni. Każde słowo i każdy dźwięk. Koncert nie składał się wyłącznie z utworów. Była też rozmowa, niemal, jak ta przy szklance herbaty na starym dworcu PKP, w oczekiwaniu na nocny pociąg. W rozmowie czuć było opanowanie, spokój, ujarzmiony strach, pogodzenie się z losem. W takiej rozmowie nie ma sensu kłamać przed nieznajomym, zwłaszcza, gdy czujemy, że nas uważnie słucha, chce zapamiętać trochę tych naszych mądrości dla siebie. Niby wsiadamy do różnych pociągów, ale kierunek i ostatnia stacja zawsze ta sama. Siedzieliśmy więc popijając gorącą herbatę, słuchając dworcowych historii, czując jak ich ciepło wlewa się w nasze serca.

Spotkamy się wszyscy bo nic się nie kończy lecz w dobro obraca się, Choć dni przemijają To każda godzina nadzieją otula mnie brzmiało z peronowych głośników.

Dostaliśmy wiele słów na drogę: Trzeba żyć, po prostu żyć, bo może blisko gdzieś, czeka cud powszedni, nieduży, kropla słońca w kałuży, trochę wzruszeń i drżeń. Wszystko jest po drodze możliwe, choć nie wierzysz - prawdziwe, zanim skończy się dzień

Wysłuchaliśmy cudzych spowiedzi życia i dowiedzieliśmy się wielu prawd o sobie samych. Czy czas zabrał nam nas? Trochę tak, ale pocieszeniem niech będzie to, że często był taki piękny jak ten spędzony na koncercie Pani Stanisławy, która zanurzyła nas w atramentową pełnię swoich czarów

W głowie nadal brzmią słowa... Patrz, spójrz, wszystko się zmienia, był, świat, spójrz i nagle nie ma Piękne melodie, piękne słowa, piękny koncert.

Dziękujemy Pani Stanisławo!









































JS



PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.