Piątek , 17 Listopada 2017 - 18:25 
Szukaj  
Reklama
Katalog Firm
 · Losowa Firma :
Pompy do wody SPM Jedność · Zobacz więcej informacji o tej firmie w Katalogu Firm
Katalog Firm
Ostatnio do Katalogu Firm dołączyły Firmy :

Pompy do wody SPM Jedność·Zobacz opis tej Firmy
Widpol S.C. Toczenie CNC, frezowanie CNC, wiercenie, gwintowanie·Zobacz opis tej Firmy
Dom Weselny Zielona Skarpa - Powiat Wadowicki, Andrychów, Sułkowice·Zobacz opis tej Firmy
FOLMAR - Marek Chrapkiewicz - Producent Opakowań Foliowych·Zobacz opis tej Firmy
DRUKPOL - Centrum Obsługi Biurowej·Zobacz opis tej Firmy
Zobaczcie

Stowarzyszenie
Uniwersytet
Trzeciego Wieku
w Andrychowie

Krótkofalarski
Klub Łączności
Delta SP9KUP

Licznik
Dzisiaj:727
Miesiąc:16017
Ten rok:329881
Ogólnie:5101422

Od dnia 01.05.2002
Andrychowscy skialpiniści na najwyższym szczycie Tatr Niskich!
Wysłany przez: aonline

Lokalne wydarzenia Kolejny reportaż skiturowej wyprawy! Zapraszamy do lektury! Autorem opracowania i fotografii jest Marcin Kubień. W planach mieliśmy skiturowe zdobycie narodowej góry Słowaków - Krywania (2495m n.p.m.) ale niestety pogoda a dokładnie jej brak zweryfikowała nasze ambitne zamierzenia. Po piątkowej, ostatecznej analizie prognozy pogody która wskazywała trochę "łaskawości" w odległych Tatrach Niskich zadecydowaliśmy razem z moimi górskimi przyjaciółmi - Rafałem i Łukaszem, aby tym razem spróbować zdobyć na nartach najwyższy szczyt Tatr Niskich - Dumbier (2043m n.p.m.).

W związku z tym że przed nami była daleka droga (około 200 km w jedną stronę), spotykamy się już o godzinie 1.30 w nocy z piątku na sobotę. W drogę!
Po trzech i poł godzinach jazdy samochodem meldujemy się na parkingu na słowackiej przełęczy Certovica leżącej na wysokości 1232m n.p.m.i od razu po wyjściu z samochodu przeżywamy wielkie zdziwienie - praktycznie zupełny brak śniegu!

Myśleliśmy że na wysokości podobnej do naszego rodzimego Skrzycznego śniegu będzie pod dostatkiem ale wysokie temperatury w minionym tygodniu a potem padający deszcz zrobiły swoje.

Po krótkim przygotowaniu, z nartami na "grzbiecie" wyruszamy w długą i mozolną trasę. Z naszych obliczeń wynikało że do przejścia mamy około 23 kilometrów oraz do pokonania różnicę wzniesień wynoszącą ponad 800 metrów.

Po czterech godzinach marszu (część na nartach a część "z buta"), po nieustającej walce z potężnym wiatrem który w porywach osiągał prędkość 70-80 kilometrów na godzinę oraz co chwilę padającym śniegiem - docieramy do schroniska Generała M.R. Stefanika położonego na wysokości 1740m n.p.m.

Postanawiamy trochę w nim odpocząć, uzupełnić płyny i kalorie oraz zastanowić się czy zdobywanie szczytu w takich warunkach ma sens. Po około godzinie spędzonej w ciepłej i przytulnej sali schroniskowej postanawiamy jednak udać się w stronę szczytu oddalonego o 45 minut drogi. Po dość stromym i męczącym podejściu (nachylenie około 32-35 stopni) docieramy na szczyt najwyższej góry w Tatrach Niskich!

Niestety, pogoda nie daje za wygraną i po wykonaniu kilku obowiązkowych zdjęć pospiesznie zjeżdżamy na nartach w dół do schroniska, a potem udajemy się tą samą trasą którą przyszliśmy, w stronę przełęczy na której czeka nasz samochodzik

I znowu cztery godziny walki z mgłą, wiatrem oraz bezustannie padającym śniegiem. Ale oczywiście nas to nie zniechęca. Bo my... kochamy TATRY!


Autor treści i fotografii: Marcin Kubień.


Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień




Foto: Marcin Kubień



Foto: Marcin Kubień


Zapraszamy do obejrzenia kompletnego albumu fotografii: tutaj



PostNuke Powered Site, GNU/GPL Licence, Administracja : wins@andrychow.pl , Telefon 502 740628
Wszystkie loga, znaki handlowe, treść, fotografie oraz skrypty i moduły na tej stronie należą do ich właścicieli.
Regulamin świadczenia usług :: Polityka prywatności :: Redakcja Za treść ogłoszeń i reklam nie odpowiadamy
Polityka strony dotycząca cookies
Korzystając z niniejszej strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki i polityką strony dotyczącą cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce.